wege burgery

wege burgery

Dziewczyny, w jaki sposób przeszłyście na wegetarianizm, żeby nie kusiło was do mięsa? Próbuję już od pół roku, ale jakoś nie mogę wytrzymać, bo mnie kusi. Pomocy!

nighthaze

Posty: 11

 
Nie powiem Ci, bo nie jestem wegetarianką, ale moja przyjaciółka jest i widzę, że ona bardzo często je po prostu gotowe dania mączne. Ale czy to zdrowe to już inna kwestia.

frunter

Posty: 12

 
Odkąd przeszłam na wege, to jakoś nie mam potrzeby uzupełniania sobie braku mięsa czymkolwiek, nie zależy mi ani na smaku, ani na wyglądzie. Po prostu przestało mi to być potrzebne.

21gregorek

Posty: 9

 
Może zupa dyniowa z grzankami albo zupa cebulowa z grzankami? Mnie się to zawsze świetnie udaje. Czasami wiosną, robię na przykład na imprezę kapustę zasmażaną z koperkiem i do tego chlebek czosnkowy.

ambrozy56

Posty: 25

 
Ja bym poszła po prostu w sałatki. Porwiesz trochę sałaty, pomidorki, oliwa, przyprawy, do tego na przykład jakieś pieczone bakłażany albo smażona cykoria i pieczywo.

Marioleczka

Posty: 14

 
Jeśli lubisz kotlety sojowe, to ja bym właśnie na to stawiała, seitan też jest dobry, ciecierzycę możesz jeść, super sprawdzają się też boczniaki, bo można z nich zrobić takie kotlety, prawie jak schabowe.

OjOjdzi45

Posty: 20

 
Dziewczyny mają rację, a ja dodałabym do tego wprowadzenie elementu lekkiego zaskoczenia i zaserwowanie burgerów, ale oczywiście nie z mięsa, tylko wegetariańskich. Jak masz mało czasu, to w Biedronce są super wegeburgery Vivera po 2 w opakowaniu, więc wystarczy kupić o połowę mniej opakowań, niż będziesz miała ludzi i akurat starczy.

Lupusx

Posty: 13

 
Ja nie zrzucałabym takiej ochoty na niepełnowartościową dietę. To, że nasz organizm ma wszystko, wcale nie ustrzeże go od takich zachcianek, do jakich się przyzwyczaił. Po prostu staraj się oszukiwać swój organizm, że je mięso i wybieraj sobie jakieś zamienniki. U mnie zawsze działało i szybko się przestawiałam.

edziu

Posty: 18

 
Kupiłam kiedyś jedno opakowanie takiej burgerów i były naprawdę smaczne, ale już nie pamiętam, jak się nazywały i muszę się znowu za takimi rozejrzeć.

kacperrr4

Posty: 19

 
Bardzo szanuję za przejście na dobrą stronę mocy. Gdyby większość osób zaczęła tak do tego podchodzić, to świat może byłby trochę inny. Jeśli chodzi o gotowce, to ja Ci nic nie sugeruję, bo ja właściwie gotowców nie kupuję. Wyjątek to jedzenie na mieście.

Kitas

Posty: 21